Dent Blanche 4357 m – ostatnich gryzą psy…

Nasz wieloletni klubowicz Jacek Wichłacz oraz osoba niezrzeszona Radek Sołtykowski, ale od lat sympatyzująca z Klubem, wybrali się na zakończenie lata na Dent Blanche – czterotysięcznik w Alpach Pennińskich. Poniżej krótki wstęp z relacji 😉

To już prawie tradycja że na pożegnanie lata, we wrześniu, próbujemy dorzucić do kolekcji kolejny alpejski czterotysięcznik. Dlaczego wtedy? Bo jest praktycznie po sezonie, pusto i trochę dziko, ludzi jak na lekarstwo i nie ma upałów, a wrześniowa pełnia księżyca z reguły gwarantuje stabilną pogodę. Tym razem po krótkim namyśle (w ramach podnoszenia poprzeczki) wybraliśmy Dent Blanche – piękny szczyt, który kusił nas już od dawna. „Potężna, stojąca samotnie, pochylona nieco ukośnie na północ gnejsowa piramida …. i niesamowicie długie granie skierowane w cztery strony świata.”

Więcej szczegółów z tego wyjazdu znajdziecie tutaj.